Paszteciki

Paszteciki odkryłam dawno temu. Są genialne na grudniowe imprezy. Dzisiaj wersja z kapustą i pieczarkami, a na Sylwestra będą z mięsem. Najpierw szykuję drożdżowy rozczyn – pół kostki drożdży rozpuszczam z łyżeczką cukru… Czytaj dalej

Kutia

Wigilia w moim domu zawsze były tradycyjna, od lat podajemy te same dania. Cztery rodzaje pierogów, śledzie pod kołderką, sałatkę fasolową… Lekko modyfikowane z upływem czasu, przez lata nabrały finezji, niektóre stały się… Czytaj dalej

Blincziki

Myśl w zaspanej głowie: „hmmmmmm, co by tu na śniadanie?…” By było słodkie i w miarę możliwości na ciepło. Blincziki. Wykonanie ciasta jest proste, składniki powszechnie dostępne (pokuszę się nawet o stwierdzenie, że… Czytaj dalej

Kanapki na gorąco

Niedzielny poranek jest po to, by wylegiwać się, by nic nie musieć i nigdzie się nie śpieszyć. Błogie lenistwo przerywa sms od siostry: Wyłaź z łóżka na śniadanie!!! Serwujemy kanapki na gorąco. Ze… Czytaj dalej

Mimoza

Sałatka o wdzięcznej nazwie Mimoza (zrozumiecie po jej wyglądzie dlaczego), prosta w wykonaniu, idealna dla każdego znudzonego „warzywno-sałatko-żercy”. Bez niej u mnie w domu od dawna nie odbywa się żadna impreza, a po… Czytaj dalej

Kotlety po kijowsku

Danie, którym dzisiaj Was poczęstuję ma wiele odsłon i nazw. W moim zielonym kraciastym zeszycie nazywa się ono kotlety po kijowsku 🙂 Potrzebne będą: filety z kurczaka, masło, koperek, czosnek, jajka, bułka tarta,… Czytaj dalej

Mamałyga na bogato

Każda bukowińska gospodyni ma garnek do robienia mamałygi. Kiedyś dawno temu przywiozłam do Zielonej Góry w studenckim plecaku mój „mamałygowy garnek” (świetnie nadaje się również do robienia nie-mikrofalowego popcornu). Ostatnio zerknęłam na niego… Czytaj dalej

Mediwnyk

Mediwnyk czyli ciasto miodowe. Bardzo popularne u mnie w domu, pieczone zawsze w okresie świątecznym. Przepis wzięłam kiedyś dawno temu ze starego zeszytu Mamy i trzymam się go, nie zmieniając niczego – co… Czytaj dalej

Płow czyli risotto po mojemu

Płow szybki, smaczny i sycący. Zawsze się śmieję, że pewnie robię go z pogwałceniem wszelkich zasad przygotowania risotto. Ale działa i smakuje. A więc do dzieła. Mięso pokrojone w kostkę doprawiam solą i… Czytaj dalej

Marytury

Miesiąc temu został stworzony „osobliwy słoik na osobliwą okazję”. Okazja nadeszła, zawartość słoika została skonsumowana. Jakby ktoś chciał powtórzyć słoikowy wyczyn oto przepis 🙂 Do słoja wkładam gałązkę kopru, gałązkę czarnej porzeczki, gałązkę… Czytaj dalej