Frittata z ziemniakami i boczkiem

frittata

Lubię odkrywać dania, nazwy których brzmią egzotycznie i onieśmielająco… Przy bliższym poznaniu okazuje się, że jest to danie swojskie, szybkie i smaczne.
Tak było z frittatą.
Nazwa onieśmieliła i zafascynowała, a gdy się dowiedziałam co to jest – miałam plan na kolację.

Ugotowałam 6 średnich ziemniaków w mundurkach (w osolonej wodzie), zostawiłam by przestygły, a następnie je obrałam i pokroiłam w większą kostkę.

150 gr boczku pokroiłam w kostkę, usmażyłam na odrobinie tłuszczu w głębokiej patelni. Następnie dorzuciłam na patelnię jedną cebulę pokrojoną w talarki oraz jedną czerwoną paprykę. Również pokrojoną. Doprawiłam ulubionymi ziołami, solą i pieprzem. Smażyłam ok. 5-7 min pod przykryciem, mieszając czas od czasu. Dorzuciłam na patelnię pokrojone ziemniaki, smażyłam jeszcze kilka minut. Cała mieszanka musi nabrać apetycznego złocistego koloru.

5 jajek rozbełtałam, posoliłam i dodałam trochę ziół. Wlałam je na zawartość patelni, lekko nią potrząsając, by jajka spłynęły. Posypałam garścią posiekanego szczypiorku i startym serem. Smażyłam pod przykryciem tak długo, aż jajka się ścięły. Podałam na gorąco.

Reklamy