Wigilinjy kompot z suszu.

2

Nie ma Świąt bez kompotu wigilijnego. Gdy ktoś mówi, że nie lubi – po cichu myślę sobie, że pewnie nie pił dobrego.
Dla mnie dobry kompot – to ten najzwyklejszy, bez udziwnień, koniecznie z suszonych owoców, nie wędzonych.

Po 100 gr suszonych śliwek, jabłek, gruszek zalewam 2 litrami zimnej wody. Dorzucam kilka goździków. Gotuję około 20 min. na średnim ogniu. Dosładzam do smaku cukrem lub miodem. Dodaję kilka grubych plastrów cytryny, uprzednio dokładnie wymytej i sparzonej. Gotuję jeszcze 5 min. Przykrywam i odstawiam, by nabrał „mocy”.

IMG_8065

Advertisements