Pieczarkowa zupa krem

zupa

Wybrałam się dziś rowerem do Lasku Odrzańskiego. Jest to mój ulubiony cel wypraw. O każdej porze roku.

Dziś była lekka mgła, sporo błota i drące się żurawie. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że chciałabym mieszkać na wsi. Starość czy jak?… 🙂

Gdy już zrobiłam trochę zdjęć, poodychałam świeżym powietrzem, nabrałam 15 kilo błota na buty i koła, wróciłam i ugotowałam kremową zupę pieczarkową, z odrobiną zielonego tymianku.

Drobno posiekaną cebulę podsmażyłam na 1/4 kostki masła, dorzuciłam na patelnię 500 gr obranych, wymytych i posiekanych pieczarek. Dusiłam pod przykryciem 10 min, doprawiłam solą, kolorowym mielonym pieprzem, tymiankiem.

Do miękich pieczarek dodałam chochelkę bulionu warzywnego (ugotowałam go z tradycyjnego zestawu pt. włoszczyzna, z dodatkiem cebuli, liścia lauorwego i ziela angielskiego). Zblendowałam. Dolałam resztę bulionu – razem ok. 1 l.

Podgrzałam mieszankę, uważając by jej nie zagotować. Na koniec zagęściłam 2 łyżkami mąki (którą uprzednio rozbełtałam z zimną wodą).

Doprawiłam do smaku solą i odrobiną kwasku cytrynowego. Podałam z gałązką zielonego tymianku 🙂

 

 

 

Reklamy