Naleśniki dla dwojga

1796548_287130591442185_246152858_n

Postanowienia noworoczne sprawiły, że gotowane uciekło na drugi plan. Nadal jemy, ale przygotowuję posiłki w pośpiechu, często w nocy… Nawala opcja prezentacji dań 😉

Ale dzień coraz dłuższy, jakby więcej czasu i werwy. Jest okazja, by spokojniej celebrować jedzenie w promieniach słonka. W kuchni z widokiem na całoroczną zieleń stadionu 😉

W niedzielę nastawiłam budzik – czego zazwyczaj nie robię – by zanim wybiegnę z domu, zrobić naleśniki. Małą porcję, na raz, dla dwojga.

Kuchnia Mamy jest kuchnią dla dużej rodziny, by przygotować coś z jej proporcji muszę dzielić przez 5 😉 Dlatego ciasta na naleśniki zawsze wychodziło za dużo… Aż pewnego dnia przy kawce przyjaciółka zdradziła swoje proporcje 🙂 Okazało się, jak zawsze – to co wydaje się być skomplikowane jest proste 🙂

Szklankę mąki, 1/2 szklanki mleka, 1/2 szklanki gazowanej wody mineralnej, jajko, szczyptę soli, 3 łyżeczki brązowego cukru wyrobiłam mikserem na jednolitą masę. Smażyłam z obydwu stron na złocisty kolor na odrobinie tłuszczu.

Podałam na gorąco, z nutellą i dżemem truskawkowym, do wyboru 😉

Advertisements