Pigwówka

pigwowkaa

Zimna styczniowa niedziela jest dobrym dniem na degustowanie nalewek. Nabrały one już kilkunastotygodniowej mocy…
Dzisiaj królowa nalewek czyli ulubiona pigwówka 🙂
Moja wyszła dość mocna, o głębokim kolorze 🙂
Do gąsiorka wrzuciłam kilogram drobno pokrojonych pigw, zalałam litrem gorzkiej żołądkowej (ktoś mi zarzucił, że zmarnowałam wódkę, oj nie zmarnowałam…) Odstawiłam na okno na 6 tygodni.
Po tym czasie zlałam nalewkę, a owoce zasypałam 3 szklankami cukru. Odstawiłam. Co jakiś czas merdałam gąsiorkiem, by cukier porządnie się rozpuścił 🙂
Po 4 tygoniach syrop połaczyłam z wytrawną nalewką. Zakorkowałam i schowałam do barku.
Pachnie i wygląda pięknie, ma pełny dość mocny smak. W sam raz na zimną styczniową niedzielę 🙂

pigwowkaa (1)

pigwowkaa (2)

pigwowkaa (3)

pigwowkaa (4)

pigwowkaa (5)

pigwowkaa (6)

Reklamy