Barszcz wigilijny

3

Mama zawsze na Wigilię robi barszcz sama. Wiem, wiem, ten z torebki też jest dobry 🙂 Ale prawdziwy barszczyk to nie aż tak dużo wysiłku 🙂 A smak zupełnie inny.
Ugotowałam 3 buraki, zostawiłam do przestygnięcia. Z zestawu pt. „włoszczyzna” ugotowałam wywar dodając liść laurowy i ziele angieskie. Usunęłam warzywa z garnka. Na 2 łyżkach oleju podsmażyłam drobniutko pokrojoną cebulę, starłam na patelnię buraki, dusiłam kilka minut, następnie dodałam zmiażdżony ząbek czosnku. Doprawiłam solą, pieprzem, łyżeczką cukru i łyżką octu (lubię gdy barszcz jest kwaskowy). Po kilku minutach zawartość patelni wrzuciłam do wywaru warzywnego. Dodałam majeranek. Gotowałam przez kilka minut. Doprawiłam jeszcze odrobiną soli. Odstawiłam, by barszcz „nabrał buraczanej mocy”. Przelałam przez durszlak wyścielony gazą.
Barszczyk podamy na Wigilię z uszkami, które przywiezie teściowa 🙂

1d

Advertisements