Pietruszka na zimę

Za oknem błękitne niebo, świeci słonko, piegi wyłażą jedne na drugie… 🙂 A ja powoli myślę o zimie. Napełniam słoiki i zamrażarkę kolorami i smakami lata 🙂

Co może być prostszego od zamrożonej pietruszki? A jednak 🙂 Okazało się, że robię to od lat nie do końca poprawnie 🙂 Zamrażałam ją „na mokro”, a potem walczyłam przy porcjowaniu, dłubałam łyżeczką, rozpryskując wszędzie lód. Nie wspomnę o jej wyglądzie po minimalnym rozmrożeniu 🙂

W tym roku „odkryłam Amerykę” i zamroziłam pietruszkę „na sucho”. Może komuś przydadzą się moje doświadczenia 🙂

Pietruszkę dokładnie opłukałam, rozłożyłam na ściereczce do wyschnięcia. Całkowitego wyschnięcia. Poszatkowałam ją drobniutko, odrzucając końcówki łodyg. Wsypałam do woreczków i wrzuciłam do zamrażarki.

Ostatnio zaglądałam do niej – faktycznie jest sypka 😉

pietruszka

pietruszka (1)

pietruszka (2)

Advertisements