Gołąbki z liści winogron

Podwórko koło domu mamy mojej bratowej jest całe porośnięte winoroślami, tworzą one altanę. Lubiłam tam chodzić jako dziecko – nawet mimo tego, że trzeba było przejść obok znienawidzonego przeze mnie przedszkola (do którego – nota bene – nie chodziłam ani przez jeden dzień, nie wiem po co był ten stres 😉 ).  Ciocia Katia zawsze robiła gołąbki z liści winogron, ale nigdy nie odważyłam się spróbować 🙂 Ostatnio wpadłyśmy z Pożeraczką na genialny pomysł, by spróbować takich właśnie gołąbków. Pojechałyśmy rowerami do pobliskiej winnicy i wróciłyśmy z liśćmi 🙂

Nie wiem co robiła dalej Pożeraczka, może nam opowie 😉

Ja natomiast zadzwoniłam do Mamy po podstawowe wskazówki, a potem i tak zrobiłam po swojemu 🙂 Nieco puszczając wodze fantazji 🙂

Liście winogron marynowałam przez 2 dni w zalewie z 1 szklanki oliwy, 0,5 szklanki octu winnego, soku z 1 cytryny i 0,5 łyżeczki soli.

Na łyżce oliwy podsmażyłam 100 gram dzikiego ryżu z dodatkiem chili, a następnie go ugotowałam.  Zmieliłam 400 gram mięsa wieprzowego. Na patelni rozgrzałam 2 łyżki oliwy, podsmażyłam pokrojoną cebulę. Następnie dodałam 2 zmiażdżone ząbki czosnku, dorzuciłam mięso. Smażyłam mieszając. Na sam koniec dodałam 2 łyżeczki przecieru pomidorowego.  Mięso połączyłam z ryżem, doprawiłam do smaku.

Tak przygotowany farsz owinęłam w zamarynowane liście winogron (brałam po dwa, bo były dość małe).  Ułożyłam ciasno w garnku, gotowałam przez 40 min na małym ogniu.

Podałam na gorąco z sosem pomidorowym.

Gołąbki wyszły smaczne, ale malutkie 🙂 Jako że jestem głównie „farszo-żercą” chyba wolę te tradycyjne 🙂

golawbki-winogronowe golawbki-winogronowe (1) golawbki-winogronowe (2) golawbki-winogronowe (3) golawbki-winogronowe (4) golawbki-winogronowe (5) golawbki-winogronowe (6) golawbki-winogronowe (7) golawbki-winogronowe (8) golawbki-winogronowe (9)

golawbki-winogronowe (10)

Reklamy