Papryka nadziewana

Już pisałam, że baaaardzo lubię gołąbki. Niestety nie lubię za bardzo przygotowywania kapusty, a do Mamy mam daleko 🙂 Więc przez cały okres „paprykowy” robię leniwą wersję, czyli paprykę nadziewaną gołąbkowym farszem. Najlepiej nadaje się do tego papryka, która ma cienka skórkę i można do niej włożyć dużo farszu 🙂

W zależności od apetytu i posiadanego garnka biorę odpowiednią ilość papryk, odcinam górę i wydrążam środek. Tak przygotowane pojemniczki muszą poczekać na farsz.

Farsz robię tak samo jak na gołąbki 🙂

Nadziewam paprykę, przykrywam „kapelutkami”, układam w garnku, dorzucam liść laurowy oraz ziele angielskie, solę. Gotuję około 1 godziny na wolnym ogniu.

Żeby pod czas gotowania papryka i „kapelutki” nie skakały po garnku – przykrywam je talerzykiem, a na wierzch ustawiam kubek napełniony wodą.  Tak samo jak przy gołąbkach 🙂

Papryki można zamrozić na zimowe obiady, w tym celu wydrążoną paprykę myję, wkładam jedną do drugiej – jak plastikowe kubeczki, wkładam do worka i zamrażamy. Nie zapominając oczywiście o „kapelutkach” 🙂

Reklamy