Kwas chlebowy

Lato. Dowolne większe ukraińskie miasto. Centrum. Beczka z napisem „Kwas” i do niej kolejka spragnionych. Zwykły widok, od lat. Uwielbiam kwas. Ten ciemny, gazowany, słodki, schłodzony.
Ostatnio spróbowałam zrobić go sama. Zaczęłam od jasnego, wydawał się łatwiejszy w wykonaniu. I się udał. Gazowany, z delikatną słodyczą, schłodzony.
Żytni chleb pokroiłam w kostkę (może też być suchy chleb), wrzuciłam do słoika na 1/4 objętości, zalałam zimną wodą, dodałam 5 łyżeczek cukru na każdy litr wody i suchych drożdży na końcu noża na każdy litr wody. Przemieszałam składniki i odstawiłam nieszczelnie zamkniętą butelkę na dwa dni.
Po dwóch dniach przefiltrowałam kwas i dosłodziłam 🙂

Schłodziłam.

kwas

kwas (1)

kwas (2)

kwas (3)

kwas (4)

kwas (5)

Advertisements