Kopytka

Kopytka nie są ani fotogeniczne, ani zbyt skomplikowane… Ale muszą mieć swoje miejsce tu 🙂 Ponieważ pierwsze podejście do tego „prostego” dania zakończyło się fiasko 🙂 Może ktoś miał podobne przeżycia 😉

U mnie w domu kopytek się nie robiło, a te które jadamy obecnie są przeważnie ze sklepu lub „od pani Kasi”. Pewnego dnia miałam pomysł i ochotę by zrobić samej. Wydawało się… Co może być prostszego. Wsypałam do miski składniki (po co ktoś wymyślił proporcje???), wymieszałam. Uformowałam piękne kopytka. Wrzuciłam na wrzątek, a gdy mąż chciał je „miesznąć”… Okazało się, że garnek jest pusty 🙂 Tylko wrzatek zgęstniał 🙂

Nie poddałam się 😉

Wg proporcji podanych przez Pożeraczkę pomiędzy kawą a ciastem – wyszło.
A więc. Ku pamięci.
4 części ziemniaków – 1 część mąki 🙂
Czyli 1 kg ugotowanych, ostudzonych i utłuczonych ziemniaków oraz 250 gram mąki pszennej. Do tego 2 jajka, 3 łyżki mąki ziemniaczanej, sól, pieprz. I nie ma prawa nie wyjść!
Ze składników wyrobiłam ciasto i uformowałam wałeczki, które pokroiłam w ukośne kopytka. Ugotowałam na osolonym wrzątki z odrobiną oleju.

Jako okrasy użyłam usmażonego drobno pokrojonego boczku z cebulą, oraz bryndzy – najlepszej, prawdziwej, przywiezionej z bukowińskiej wsi 🙂

kopytka

kopytka (1)

kopytka (2)

kopytka (3)

kopytka (4)

kopytka (5)

Advertisements