Popękane ciasteczka

„Spacerując” po blogach kulinarnych często je napotykałam… Kusiło mnie, kusiło… Aż spróbowałam, zainspirowana przepisem na Moich Wypiekach i się zakochałam. Teraz są moimi ulubionymi ciasteczkami 🙂 Raz wychodzą małe, zgrabne, raz duże „jak kotlety”, ale zawsze smaczne i szybko-znikające 🙂 Przepisów na nie jest w internecie w bród. Aaaaale, podam jeszcze raz 🙂 By udowodnić, że są szybkie i proste 🙂

By wyczarować te czekoladowe piłeczki rozpuszczam 100 gr masła i 200 gr czekolady (używam gorzkiej, ale deserowa też by się nadawała, wtedy należy dać mniej cukru). Zostawiam by przestygło. Białka 3 jajek oddzielam od żółtek, ubijam je dodając po trochę 150 gr cukru. Następnie łączę je z żółtkami i masą czekoladowo-maślaną 😉
Dosypuję 250 gr mąki z łyżeczką proszku do pieczenia. Mieszam, by wszystkie składniki się połączyły.

Teraz masę należy schodzić, wg przepisów najlepiej całą noc. Jako że jestem niecierpliwa wkładam miskę do zamrażarki na godzinkę-półtorej 🙂

Schłodzoną masę nabieram łyżeczką i formuję kulki – większe lub mniejsze, obtaczam je w cukrze pudrze i piekę około 10 min w 180 stopniach.

Masa jest dość twarda, więc trzeba uważać na łyżeczkę 😉 Ja złamałam już dwie 🙂 Ale warto było 🙂

coastka

coastka (1)

coastka (2)

coastka (3)

coastka (4)

coastka (5)

coastka (6)

coastka (7)

coastka (8)

coastka (9)

Advertisements