Ciasto czekoladowo-wiśniowe

Czasem… Czasem często mam „idee fix”. Dotyczą różnych rzeczy. I wtedy niestety muszę TO COŚ, co mi akurat zalega w głowie, zrealizować, bo nie mogę myśleć o niczym innym. Dopadło mnie ciasto czekoladowo-wiśniowe. Z racji ciągłego kaszlania i prychania nie poszłam na łatwiznę pt. kawiarnia. Musiałam zrobić je sama. Z zielonego notesu wygrzebałam pomiętoloną karteczkę z przepisem niewiadomego pochodzenia. I wyszło. Mogę teraz przepis przepisać do notatnika z dopiskiem „bardzo dobre”, a nawet polecić Wam.

A więc. Do miski wsypałam 1,5 szklanki mąki, 0,5 szklanki kakao, 3/4 szklanki cukru, łyżeczkę sody, 1/3 łyżeczki soli, po pół szklanki wody i jogurtu naturalnego, 1/3 szklanki oleju. Jako że konsystencja wydawała mi się nieodpowiednia, wlałam jeszcze pół szklanki wody 🙂
Dorzuciłam wiśnie, wlałam do foremki posmarowanej masłem i oprószonej mąką. Piekłam 30 min w 180 stopniach. Polewę zrobiłam z torebki, wiem wstyd 🙂
Voilà!

ciasto cz

ciasto cz (1)

ciasto cz (2)

ciasto cz (3)

ciasto cz (4)

ciasto cz (5)

ciasto cz (6)

ciasto cz (7)

ciasto cz (8)

Advertisements